niedziela, 30 października 2011

Zapotrzebowanie na kredyty

Kiedy zawieramy umowę pożyczki koniecznie przeczytajmy ją wnikliwie, by nie zdarzyło się tak, że coś będzie dla nas zaskoczeniem. Wiele razy już podkreślało się, iż czytanie umów to jedna z podstaw.

Zapotrzebowanie na kredyty


Autorem artykułu jest Robert Kowalski




Zadłużanie się zaczyna powoli stawać się polskim sportem narodowym. Jednak jeżeli przy zaciąganiu zobowiązań nie zastosujemy się do kilku złotych zasad może się okazać, iż bardzo wiele stracimy – narazimy się na poważne niebezpieczeństwo. Pętla kredytowa zaciągnęła się już na szyi niejednego dłużnika.

Na co uważać przy zaciąganiu kredytu?


1. Koniecznie należy prawidłowo ocenić swoje możliwości, obecnie wiele banków oferuje swoim stałym klientom bardzo wysoki limit kredytowy – nieraz będący ponad ich siły


2. Sprawdźmy ile nam potrzeba dokładnie pieniędzy i czy nie jesteśmy w stanie znaleźć innego, mniej kosztownego sposobu na sfinansowanie naszych potrzeb


3. Zapoznajmy się z opiniami o banku


4. Sprawdźmy wszystkie opłaty dodatkowe i prowizje jakie mogą nas dotyczyć


5. Zapoznajmy się z regułami oprocentowania – żeby ostateczna wysokość raty nie była dla nas zaskoczeniem


6. Zastanówmy się nad tym czy bardziej odpowiadają nam raty malejące czy równe


Kiedy zawieramy umowę pożyczki koniecznie przeczytajmy ją wnikliwie, by nie zdarzyło się tak, że coś będzie dla nas zaskoczeniem. Wiele razy już podkreślało się, iż czytanie umów to jedna z podstaw. Mimo to wciąż niektórzy zapominają o tym i popełniają błędy zawierając niekorzystne dla siebie umowy. Powinniśmy zdecydowanie zająć się przygotowaniami do zaciągania kredytu. To pozwoli nam unikać nieprzyjemności.


Umowy kredytowe nieraz konstruowane są w sposób mało jasny. Dlatego właśnie bardzo ważne staje się zapewnienie sobie dostępu do rozwiązań, które będą nam bardzo pomocne. Zapewnienie sobie odpowiedniej dawki profesjonalnego wsparcia na pewno wyjdzie nam na dobre. Jak rozmawiać o kredycie w banku?


1. Być przygotowanym do rozmowy – wiedzieć jaką pożyczkę chcemy wziąć i na jaki cel


2. Nie zapominać o tym, iż więcej nie jest nam potrzebne


3. Czytać uważnie wszystko co podpisujemy


4. Nie pozwolić się popędzać i na spokojnie podejmować wszystkie decyzje


Kredyt to czasem jedyny sposób na realizację marzeń czy też wyjście z kłopotów, jednak nie warto pakować się w tarapaty z powodu braku uwagi przy zawieraniu umowy!


---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 9 stycznia 2011

Inwestycja w srebro

Podczas gdy całe złoto wydobyte dotąd z głębi ziemi istnieje w jakiejś formie do dzisiaj – jako biżuteria, sztaby czy monety – srebro pod tym względem przypomina takie surowce, jak ropa naftowa, soja czy pomarańcze, że użytkowane często się zużywa.

Inwestycja w srebro – alternatywa do inwestycji w złoto.


Autorem artykułu jest mateo77




Srebro oprócz złota staje się alternatywną formą inwestowania w niepewnych czasach. Przy dużych problemach finansowych krajów europejskich oraz Stanów Zjednoczonych inwestycja w srebro daje pewność zysku i zabezpieczenia na przyszłość.

Srebro było kluczowy środek monetarny w drugiej połowie XIX wieku. Pozostawało jednak w jakimś stopniu środkiem wymiany jeszcze w XX wieku, kiedy to, już po złocie, zniknęło podobnie jak ono z powierzchni ziemi, schowane w skarbcach banków centralnych, a na powierzchni reprezentowane jedynie przez papierowe banknoty.


Ponieważ srebra jest w skorupie ziemskiej 17 razy więcej niż złota, jego użytek jako pieniądza – monety i miary wartości – jest w archiwach historii znacznie szerszy. Dzisiaj posiada tę samą atrakcyjność, ale wiążą się z nim trzy kluczowe sprawy:


1. Stosunek srebra do złota


Historycznie (od początków zapisanej historii do około roku 1900) za jedną uncję złota można było kupić 15 lub 16 uncji srebra, i co ciekawe tak było mniej więcej wszędzie na świecie. Dziś stosunek ten wynosi jednak 65 jeśli weźmie się ceny z rynków spot obydwu metali. (Ponownie, proporcja staje się jeszcze gorsza, gdy obracamy małymi sztabkami i monetami, za sprawą marży detalicznej). Wielu analityków i inwestorów spodziewa się więc obecnie powrotu srebra w stronę tej proporcji długoterminowej, a kto wie, czy nie zbliżyć się do niej całkowicie. Nawet dwudziestowieczna średnia pokazywałaby srebro idące zwykle do góry w dwukrotnie takim tempie, jak złoto – które z kolei, jak mnóstwo ludzi to już dostrzega, warte jest coraz więcej w porównaniu z dolarem, euro czy funtem szterlingiem.


2. Konsumpcja.


Podczas gdy całe złoto wydobyte dotąd z głębi ziemi istnieje w jakiejś formie do dzisiaj – jako biżuteria, sztaby czy monety – srebro pod tym względem przypomina takie surowce, jak ropa naftowa, soja czy pomarańcze, że użytkowane często się zużywa. Konsumpcja bardzo rzadko zużywa w jakikolwiek sposób złoto, ale mniejsza wartość srebra czyni jego recykling czy odzyskiwanie mniej opłacalnym. Poza tym ma też ono tendencję do bycia produktem ubocznym wydobycia innych surowców (głównie złota czy miedzi) niż wydobywane dla niego samego, analitycy nie widzą podstawowego wydobycia srebra tak jako tak odpowiadającego na zmiany cen, jak to się dzieje z wydobyciem złota czy metali pospolitych.


3. Zapotrzebowanie przemysłowe.


W przeciwieństwie do złota, srebro jest dzisiaj używane głównie w przemyśle. Więc bardziej niż oferować ochronę przed deflacją (jak to uczyniło ostatnio złoto po upadku Lehman Brothers), srebro jest po prostu aktywem korzystnym w warunkach inflacji, a jego użytkowanie w gospodarce krajów zarówno rozwiniętych jak i rozwijających się rośnie, co oznacza, że także w warunkach ogólnego wzrostu jest ono korzystne pod względem inwestycyjnym. Biorąc pod uwagę wyłącznie zapotrzebowanie przemysłowe, analityk londyńskiej VM Group przewiduje do 2020 roku wzrost popytu o 350 milionów uncji. To za sprawą następujących czynników:


- Bezprzewodowa identyfikacja radiowa (RFID) towarów przejmuje rynek po kodach kreskowych, również dokumenty identyfikacyjne stosują coraz szerzej tę technologię;


- Panele słoneczne – przewiduje się w ciągu 10 lat wzrost ich rynku o 20-40 razy;


- Środki konserwacji drewna;


- Materiały opatrunkowe i inne materiały medyczne, produkty związane z higieną żywności, tkaniny zapobiegające poceniu – ponieważ srebro jest biocydem, który eliminuje bakterie.


Srebro, mówiąc krótko, ma tendencję do podążania bardzo blisko za zachowaniem złota – znacznie bliżej niż jakakolwiek inna para aktywów, którą można by wskazać w dłuższej perspektywie. Wolne od ryzyka nie jest, ale gotówka w banku też nie. Popularność kupowania srebra, jako instrumentu pozwalającego czerpać zyski w razie inflacji, wygląda na posiadającą mocne podstawy.


---

Więcej na moim blogu >>http://www.inwestycjeroku.blogspot.com/


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 4 kwietnia 2010

Samochód firmowy

W przypadku samochodu wziętego w kredyt, firma staje się od razu jego właścicielem o ile przedmiotem zabezpieczenia kredytu nie jest sam ten samochód a to w wyniku przewłaszczenia na zabezpieczenie kiedy to samochód stanie się własnością firmy dopiero z chwila zapłaty ostatniej raty kredytowej a do tego czasu pozostaje on własnością banku.

Samochód firmowy - leasing czy kredyt?


Autorem artykułu jest Robert Grabowski




W leasingu, czy w kredycie - to pytanie zadaje sobie wielu szefów firm decydując się na zakup firmowego pojazdu. Zwłaszcza dla początkujących przedsiębiorców, przedstawiamy krótką specyfikę i porównanie obu sposobów finansowania.

Wprowadzenie do firmy nowego samochodu zazwyczaj odbywa się w wyniku zaciągnięcia kredytu lub podpisania umowy leasingu. Opinie są podzielone co do tego, która z wyżej wymienionych form finansowania jest bardziej atrakcyjna. W wyniku zakupienia pojazdu na kredyt możemy (ale wcale nie musimy) stać się jego właścicielem. W przypadku leasingu pojazd pozostanie własnością leasingodawcy, przynajmniej do czasu wygaśnięcia umowy i zapłacenia ostatniej raty leasingowej po czym najczęściej możliwe jest nabycie samochodu przez korzystającego leasingobiorcę. Uzależnione jest to od konstrukcji umowy leasingowej a więc czy zawiera tzw. opcję zakupu. W przypadku samochodu wziętego w kredyt, firma staje się od razu jego właścicielem o ile przedmiotem zabezpieczenia kredytu nie jest sam ten samochód a to w wyniku przewłaszczenia na zabezpieczenie kiedy to samochód stanie się własnością firmy dopiero z chwila zapłaty ostatniej raty kredytowej a do tego czasu pozostaje on własnością banku.

W przypadku leasingu kosztami finansowania samochodu są: opłata wstępna, raty leasingowe oraz ewentualnie także opłata za wykup samochodu o ile umowa leasingu zawiera opcję wykupu. Z kolei przy kredycie mamy do czynienia z różnymi prowizjami jak np. prowizja tylko za samo za rozpatrzenie wniosku, za przyznanie kredytu, za jego przewalutowanie, no i rzecz jasna z odsetkami oprócz samych rat kapitałowych. Dlatego, upatrzywszy sobie dwie najatrakcyjniejsze oferty każda ze swojego rodzaju, przed odpowiedzią na pytanie - leasing czy kredyt - należałoby dokonać wnikliwej ich analizy i porównania co do kosztów, ale nie tylko.

Albowiem chociaż w ostatecznym, ogólnym rozrachunku leasing może być droższy od kredytu, to jednak dla wielu początkujących przedsiębiorców jest on znacznie wygodniejsza, dostępniejszą od kredytu a nawet jedyną dostępną dla nich formą finansowania. Tak jest w przypadku rozpoczęcia działalności która wymaga znacznych nakładów na samym początku a początkujący przedsiębiorca w ocenie banku nie zdolności kredytowej gdyż nie ma majątku na zabezpieczenie kredytu. W przypadku leasingu zabezpieczeniem dla finansującego jest sam przedmiot leasingu - samochód, który wszak pozostaje jego własnością. Innymi słowy czasem przedsiębiorca nie ma wyboru i leasing jest dlań jedyną dostępną opcją.


---

Leasing operacyjny


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 2 kwietnia 2010

Wesołych świąt


Wesołych świąt Wielkanocnych

niedziela, 21 marca 2010

od kogo pożyczasz pieniądze

Dobrze jest mieć przychylną rodzinę, znajomych którzy w potrzebie wspomogą i udzielą pożyczki, szczególnie gdy nie żądają wpisania w umowie wysokich odsetek. Jednak gdy ktoś nie ma możliwości skorzystania z takich źródeł, idzie do banku albo do bliżej nieokreślonej firmy / osoby ogłaszającej się jako udzielająca pożyczek

Uważaj od kogo pożyczasz pieniądze. Bezpieczniej z banku.


Autorem artykułu jest Robert Grabowski




Uważaj od kogo pożyczasz pieniądze. Jeśli masz wybór, unikaj zaciągania pożyczki od nieznanych osób, firm. Jeżeli bowiem będziesz miał kłopoty z jej spłatą, może się okazać że nie tylko komornik Cię odwiedzi.

Banki i kredyty gotówkowe to nie jedyne źródło uzyskania pożyczki. Owszem, bank to jedyny podmiot który ma prawo udzielać kredytów hipotecznych, samochodowych, inwestycyjnych czy konsolidacyjnych, ale jeżeli chodzi o pożyczkę (która w banku często nosi nazwę kredytu gotówkowego), to może jej udzielić każdy podmiot w tym także osoba prywatna.


Dobrze jest mieć przychylną rodzinę, znajomych którzy w potrzebie wspomogą i udzielą pożyczki, szczególnie gdy nie żądają wpisania w umowie wysokich odsetek. Jednak gdy ktoś nie ma możliwości skorzystania z takich źródeł, idzie do banku albo do bliżej nieokreślonej firmy / osoby ogłaszającej się jako udzielająca pożyczek. Banki mają swoje ścisłe procedury których musza przestrzegać przy udzielaniu pożyczek. Osobie która nie przedstawia dla banku wystarczającej zdolności kredytowej, bank nie powinien udzielić kredytu - pożyczki. Dlatego wiele osób wychodzi z banku z kwitkiem albo (nie mając też poręczyciela) w ogóle nie próbuje starać się o pożyczkę w banku wiedząc, że bank jej nie przyzna.


Niektóre z tych osób szukają więc możliwości otrzymania pożyczki poza bankiem. Przeglądają ogłoszenia w prasie, na słupach, pytają znajomych. Jest wiele osób prywatnych i firm (nie będących bankami) które udzielają pożyczek na lokalnych rynkach i niektórym osobom które w banku nie mają szans na otrzymanie pożyczki, udaje się otrzymać ja właśnie z takiego czy innego źródła. Często bowiem okazuje się że podmioty te nie przykładają aż takiej wagi do zabezpieczenia zwrotu pożyczki, nie sprawdzają tak skrupulatnie albo w ogóle zdolności kredytowej pożyczkobiorcy. Może być i tak, że całkowity koszt takiej pożyczki będzie (wydawać się) niższy od pożyczki bankowej.

Celem który przyświeca napisaniu tego artykułu nie jest napędzanie klientów bankom poprzez zniechęcanie do zaciągania pożyczek w tych innych podmiotach, jednak warto dowiedzieć się czegoś więcej o takim pożyczkodawcy zanim zdecydujemy się zaciągnąć pożyczkę. Szczególnie dotyczy to tych osób które wiedzą, że mogą mieć problemy ze spłatą w terminie zobowiązania wynikającego z pożyczki. Skądinąd, osoby które zakładają że nie spłacą pożyczki, w ogóle nie powinny brać pożyczki w ogóle jeżeli wiedzą, że jej nie spłacą gdyż w przeciwnym razie dopuszczają się przestępstwa oszustwa. Wiele jest jednak takich sytuacji kiedy pożyczkobiorca nie przewiduje że jego przyszła sytuacja uniemożliwi mu terminową spłatę zobowiązania. Może np. stracić pracę, mogą w międzyczasie pojawić się inne, nieprzewidziane i niezaplanowane wydatki jak np. na leczenie.


Zaciągając kredyt gotówkowy w banku przynajmniej mamy względną pewność, że w przypadku zaległości w spłacie egzekucja długu nie zostanie zlecona bandytom. Banki owszem, same windykują i bywa że sprzedają długi firmom windykacyjnym ale przynajmniej z tego co nam wiadomo, dbają o swój wizerunek i formalności. Zostaje podpisana umowa (cesji) z firma windykacyjną działająca legalnie. Wchodzą więc w grę pisemne i telefoniczne monity, czasem wizyty indykatorów w siedzibie lub mieszkaniu dłużnika. Bywa, że windykatorzy budzą respekt swoją posturą, ale na szczęście na wrażeniu się kończy. Czasem firma windykacyjna przyśle detektywa, który ma za zadanie namierzyć majątek trudnego dłużnika. Sprawa może trafić do sądu i wiadomo, do komornika sądowego w celu wszczęcia postępowania egzekucyjnego. Gdy pomimo tego nie odzyskają długu, po prostu odpuszczą i za jakiś czas wznowią tego rodzaju postępowanie.

Jednak kiedy umowę pożyczki podpisujemy z inną, nieznaną nam i na rynku firma czy osobą, która udzieli nam jej bez zbędnych pytań i formalności, niespłacenie pożyczki może oznaczać koszmar. Być może są to przypadki coraz bardziej marginalne, ale wciąż się trafiają. Jak zapewne każdy wie, są firmy, ludzie którzy odzyskują długi w sposób nie mający nic wspólnego z prawem. Nie będą brać pod uwagę tłumaczeń i wyjaśnień pożyczkobiorcy, że nie jest nieuczciwy ale naprawdę nie ma pieniędzy, ma kłopoty, nie ma żadnego majątku. "Pożyczyłeś ch..., to oddawaj i to już". To "retoryka" tego typu ludzi. Są bezwzględni. Jeżeli dłużnik pieniędzy nie odda, wywiozą, albo w biały dzień na ulicy pobiją, połamią. Jak pomimo tego dłużnik pieniędzy nie odda, mogą przyjśc ponownie i może być jeszcze gorzej.


Bandyci trudniący się egzekucja długów są często świetnie zorganizowani, nie są to żule spod sklepu monopolowego. Tworzą więc zorganizowane grupy i mogą mieć koneksje w organach ścigania. Bandyci też kupują długi, może więc zdarzyć się że zniecierpliwiony wierzyciel z tytułu prywatnej pożyczki sprzeda dług nie sprawdzając, kim jest nabywca i i jakimi metodami będzie pieniądze odzyskiwał.


---

Uważaj od kogo pożyczasz pieniądze


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

własne finanse

Gdy w grę wchodzą finanse - najgorszym doradcą są emocje i uczucia: chciwość, strach, arogancja, pycha, np. „Fajny samochód, muszę go mieć, skoro sąsiad ma taki, to ja też mogę mieć nawet lepszy, jakoś go spłacę". W tym wypadku uczucie pychy przysłania zdroworozsądkowe myślenie.

Zatroszcz się o własną finansową inteligencję


Autorem artykułu jest Wiesław Kluz




Kto za Ciebie zatroszczy się o Twoją finansową inteligencję i wiedzę? Na pewno nie rząd. Na pewno nie szkoły. Na pewno nie Twój pracodawca. Jeśli tego nie zrobisz sam, to przez całe życie będziesz się borykał z finansami... Niewiedza może nas drogo kosztować...


Możemy śmiało powiedzieć, że jesteśmy społeczeństwem żyjącym na kredyt. Znaczna większość społeczeństwa (a nawet całe państwa) żyje w ciągłym zadłużeniu i niepewności jutra (przykład: Grecja już zbankrutowała, kto następny?).


Pytania typu:
1) Jak wyjść z długów?
2) Jak utrzymać pracę, aby nie utracić zdolności do spłacania kredytów?
3) Co będzie z moim zadłużeniem, gdy utracę pracę?
spędzają sen z powiek rzeszy ludzi. Dlaczego? Dlatego, że nasze decyzje finansowe podejmujemy nie posiadając żadnej lub prawie żadnej wiedzy i inteligencji finansowej. To jest tak, jakbyś wsiadł do samochodu nie znając przepisów ruchu drogowego oraz nie mając pojęcia jak uruchomić, a później prowadzić samochód.


Dodatkowo w większości wypadków kierujemy się naszymi emocjami (najgorszym z doradców) - podejmując nieraz najważniejsze decyzje finansowe naszego życia, które czynią z nas niewolników pracy przez następne 30-40 lat (jakoś trzeba spłacać kredyt).
Gdy w grę wchodzą finanse - najgorszym doradcą są emocje i uczucia: chciwość, strach, arogancja, pycha, np. „Fajny samochód, muszę go mieć, skoro sąsiad ma taki, to ja też mogę mieć nawet lepszy, jakoś go spłacę". W tym wypadku uczucie pychy przysłania zdroworozsądkowe myślenie.
Dlaczego tak postępujemy? Z powodu braku odpowiedzialności i inteligencji finansowej.

Obecnie, zbyt dużo młodych ludzi opuszcza szkołę, uniwersytet i wcześnie wchodzi na złą drogę finansową - biorąc kredyty na edukację, studia, używając kart kredytowych etc. - zadłużając się złym długiem. Gdyby wiedzieli trochę więcej o pieniądzach, zarządzaniu nimi o podatkach, kredytach oraz inwestowaniu - mieliby większe szanse na lepsze życie (niż - w większości wypadków - ich rodzice). W związku z tym, że stale mamy „podcinane skrzydła" (przez przymus spłat kredytów), trzymamy się kurczowo naszej pracy, nawet wtedy, kiedy jej nie cierpimy. Wolimy nieraz pracować z ludźmi, których „nie trawimy", w warunkach, które nam nie odpowiadają, robiąc rzeczy, które nieraz „wychodzą nam bokiem" (nie mówiąc o wysokości wypłaty).

Jaką możemy mieć wydajność pracując z takim nastawieniem? Czy spełniamy się w takiej pracy? Czy tak ma wyglądać nasze życie, które przecież mamy tylko jedno, a które ucieka bardzo szybko?


Niestety przyczyna takiego stanu rzeczy tkwi w przestarzałym systemie szkolnictwa - ponieważ szkoły dbają tylko o przekazywanie wiedzy szkolnej i zawodowej (bardzo istotnych w życiu każdego człowieka, ale już w obecnych czasach to nie wystarczy), nie dbając w ogóle o wiedzę finansową.


Jeśli ktoś chce mieć receptę na sukces w życiu, w obecnym społeczeństwie, musi zadbać o zdobycie wiedzy finansowej samodzielnie - zwiększać swoje finansowe IQ.


Możesz samodzielnie zadbać o swoją wiedzę finansową - zapisz się na darmowy biuletyn: „Zwiększaj swoje finansowe IQ":



---

http://www.edukacjafinansowa.com.pl/

Pobierz darmowego eboka:
http://nowoczesna-firma.zlotemysli.pl/kigen33,1/



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 8 marca 2010

zarządzać pieniędzmi

Tak ważnej dziedziny naszego życia, jaką są pieniądze nie możemy zostawić przypadkowi. Pogardliwe spoglądanie na osoby skrupulatnie analizujące swój budżet, umiejętnie i z zastanowieniem wydające pieniądze, nie jest najlepsze.

Jak zarządzać pieniędzmi?


Autorem artykułu jest renata mikulewicz




Gdy zaczynamy dobrze zarabiać lub uzyskujemy duże dochody nie zawsze będziemy niezależni finansowo przez całe nasze życie. Czasami możemy utracić źródło naszych dochodów lub roztrwonić posiadany majątek. Czy można tego uniknąć?

Badania statystyczne wykazują, że osoby, które wygrały w totolotka, zdobywcy nagłej fortuny (artyści, sportowcy) w ciągu kilku lat trwonią zdobyty majątek i powracają do stanu poprzedniego lub nawet gorszego.


Dlaczego tak się dzieje? Na poziomie metafizycznym oznacza to brak prawidłowych wibracji umysłu, brak skupienia uwagi na celu, złe nastawienia do pieniędzy. W rzeczywistości przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak podstawowej edukacji finansowej, nonszalanckie podejście do pieniędzy, czy też brak umiejętności inwestycyjnych. Przejadanie posiadanych środków w sposób niekontrolowany nie jest właściwe tylko i wyłączni dla wskazanych wyżej osób. Bardzo często młodzi ludzie awansujący na ścieżce kariery zawodowej, zarabiający kilka lub kilkanaście razy więcej niż ich rodzice także wpadają w pułapkę złudzenia, jaką jest brak kontroli nad swoimi finansami. Zarządzanie finansami wymaga kontroli przychodów i wydatków. Tak ważnej dziedziny naszego życia, jaką są pieniądze nie możemy zostawić przypadkowi. Pogardliwe spoglądanie na osoby skrupulatnie analizujące swój budżet, umiejętnie i z zastanowieniem wydające pieniądze, nie jest najlepsze. Jeżeli nie mamy podstawowej wiedzy z zakresu zarządzania pieniędzmi to warto skorzystać z porad ekspertów np. cocha zajmującego się money coachingiem po to, aby wypracować najlepszy dla siebie sposób zarządzania finansami. W pierwszym etapie warto nauczyć się, czym są pieniądze i jak nimi zarządzać na poziomie budżetu domowego. Zdobycie podstawowych umiejętności pozwala pójść krok dalej np. możesz zacząć oszczędzać wykorzystując potęgę procentu składanego lub inwestować bardziej agresywnie w nieruchomości, akcje, biznes.


Pamiętaj pieniądze umożliwiają osiągniecie równowagi w każdym aspekcie życia, to dzięki nim możesz kupić wszystkie potrzebne rzeczy. Jednak pieniądz jest kapryśny nie trzyma się osób, które go nie szanują. Jeżeli znasz ceny podstawowych produktów i usług, szukasz jak kupić książkę taniej nie jesteś skąpcem, jesteś osobą, która szanuje siebie, bo przecież to ty codziennie niezależnie od tego, co robisz podejmujesz działania pozwalające ci zarobić pieniądze. Pamiętaj także, aby kontrolowanie pieniędzy nie przerodziło się w liczykrupstwo ograniczające twoje możliwości zarobkowe. Każda wydawana przez ciebie złotówka powróci, jeżeli wydasz ją z radością i w zgodzie z sobą Pamiętaj wszystko, co robisz powinno być dobre dla Ciebie i zgodne z Tobą.



Pozdrawiam


---

Renata Mikulewicz
trener biznesu, coach

www.kobieta-sukcesu.pl
www.ErgoCoaching.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 9 stycznia 2010

Przychody pasywne

Przychody pasywne uzyskuje także w Internecie. a Jak zarabiać w Internecie? 2 lata temu zacząłem przygodę z eBiznesem (programy partnerskie i wynajem powierzchni reklamowych na moich stronach). Jak do tej pory zainwestowałem około 20,000 zł. w ten biznes. Poświęciłem też na niego 2 lata mojej pracy przed komputerem. Zainwestowane pieniądze właśnie mi się zwróciły. Pracuje już coraz mniej bo około 1 godz. dziennie, a każdego miesiąca wpada mi do kieszeni około 800 zł.

Przychody pasywne - droga do wolności


Autorem artykułu jest Damian Żukiewicz




Przychody pasywne to takie pieniądze, które napływają na nasze konto, pomimo tego, że nie pracujemy lub bardzo mało pracujemy. Najlepszym przykładem przychodów pasywnych są nieruchomości na wynajem, ponieważ po zakupie i po wynajęciu nieruchomości (najlepiej lokalu użytkowego),

Kupiłem taki lokal na kredyt w 1998r. Przez 2 lata prowadziłem sobie sklepik z perfumami, siedziałem po 10 godzin na dobę w sklepie, w weekendy jeździłem na giełdy, męczyłem się, gimnastykowałem, a moje miesięczne zarobki oscylowały w granicach najniższego wynagrodzenia (około 1,000 zł.)



Po 2 latach zamknąłem biznes, poszedłem do pracy, a lokal wynająłem za 1885 zł. (w 2000r.). Rata kredytu wynosiła mnie 800 zł. miesięcznie, czyli na czysto zarabiałem 1,000 zł. - czyli tyle samo co w czasie kiedy prowadziłem sklep w tym lokalu, z tym że teraz nie robiłem już nic (nie pracowałem już po 10 godzin dziennie) a 1,000 zł. zostawało mi na czysto każdego miesiąca !



Ten 1,000 zł., który zostawał mi co miesiąc przeznaczyłem na ratę kolejnego kredytu, tym razem kupiłem mieszkanie na wynajem. Znowu zarabiałem na wynajmie więcej niż wydawałem, więc zacząłem kupować kolejne mieszkania. Po 6 latach pracy na etacie i inwestowania w nieruchomości (kupowałem tylko na kredyt) zwolniłem się z pracy i do dziś nie pracuje. Posiadam już 8 nieruchomości o wartości około 1.400,000 zł., które dają mi około 6,500 zł. przychodu miesięcznie (ponad 4,000 zł. zysku). Do całkowitej spłaty wszystkich kredytów, które zaciągnęłem na zakup nieruchomości pozostało mi około 500,000 zł. Jak łatwo policzyć gdybym sprzedał dziś wszystkie nieruchomości i spłacił kredyty to zostałoby mi w kieszeniu prawie 1.000,000 zł. (milion złotych). W ciągu 10 lat z niczego (z minimalną gotówką - około 30,000 zł.) dzięki nieruchomościom kupionym za pieniądze banków, zrobiłem milion złotch zysku, czyli sto tysięcy rocznie, a to jest około 8,000 zł. na miesiąc.



8,000 zł. miesięcznie bez pracy, to są właśnie przychody pasywne... ale to nie wszystko, ten milion zł. miałbym gdybym wszystko sprzedał, ale nie będę sprzedawał, bo wolę 4,000 zł. miesięcznie z wynajmu moich nieruchomości. Może sprzedam je za 20 lat, a może podaruje je dzieciom, mam dopiero 32 lata więc mam jeszcze czas.


Przychody pasywne uzyskuje także w Internecie. a Jak zarabiać w Internecie? 2 lata temu zacząłem przygodę z eBiznesem (programy partnerskie i wynajem powierzchni reklamowych na moich stronach). Jak do tej pory zainwestowałem około 20,000 zł. w ten biznes. Poświęciłem też na niego 2 lata mojej pracy przed komputerem. Zainwestowane pieniądze właśnie mi się zwróciły. Pracuje już coraz mniej bo około 1 godz. dziennie, a każdego miesiąca wpada mi do kieszeni około 800 zł.



Myślę, że za 2 lata, będę poświęcał na mój internetowy biznes już tylko 1 godzinę tygodniowo, a zyski będą na poziomie ponad 2,000 zł. miesięcznie. Wszystkie liczby, które tu podaje nie są wyssane z palca, tak poprostu działa internet, moi znajomi którzy zaczęli zarabiać w internecie wcześniej niż ja, zarabiają już po kilka tysięcy złotych i nie są to nadzwyczajni ludzie, to normalne osoby, bez wyższego wykształcenia.



Żeby osiągnąć sukces i zarabiać pieniądze bez pracowania musicie odciąć się od ludzi, którzy pracują dla kogoś (praca na etacie to zajęcie dla nieudaczników życiowych, którzy idą na studia żeby potem przez całe życie słuchać rozkazów kolejnych szefów..). Praca na etacie zabija w nas myślenie. Pracując na etacie stajemy się niewolnikami, to szef decyduje o tym ile jak i z kim pracujemy, ile zarabiamy, kiedy jedziemy na wakacje, itd.



Inwestujcie we własny biznes, nie ważne w jaki, mogą to być nieruchomości, ebiznes, pośrednictwo, handel, itd. Pamiętajcie tylko, że macie pracować głową a nie rękami, fizycznie to się prędzej garba dorobicie, pracując fizycznie nawet we własnej firmie, nigdy nie dojdziemy do wolności finansowej. To pieniądze innych ludzi (kredyty bankowe) i inni ludzie mają pracować dla nas a nie my dla nich.



Własny biznes to pierwszy krok do wolności finansowej, która pozwala nam cieszyć się z życia.
Pomogę każdemu kto ma silną wolę, pomogę zarabiać w Internecie, ale najpierw poczytajcie dokładnie co piszę na moim blogu o przychodach pasywnych oraz zarejestrujcie się do programów partnerskich ze strony www.ziuber.pl



Przeczytajcie też Bogatego Ojca, to książka dzięki której mój optymizm jest stale na wysokim poziomie. Pozostałe bestsellery Roberta Kiyosaki dają mi natomiast bezcenną wiedzę z zakresu inwestowania i prowadzenia własnego biznesu, którą to wykorzystuje na co dzień w moim życiu. ebooka Bogaty Ojciec znajdziecie na stronie z darmowymi ebookami.



Życzę dużo słońca i jak najmniej pracy
Damian Żukiewicz



---

mieszkania Nysa


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 7 stycznia 2010

Porównanie lokat

Jeśli chodzi o lokaty 3 miesięczne, to na dzień dzisiejszy (30.12.2009) najlepsze lokaty są to lokaty z kapitalizacją dzienną, dzięki czemu możemy uniknąć płacenia podatu BELKI. Te lokaty to:

Porównanie lokat - grudzień 2009/styczeń 2010


Autorem artykułu jest Krzysztof Krzysztofowicz




Czy warto deponować pieniądze na lokatach w polskich bankach? Jakie jest oprocentowanie najbardziej atrakcyjnych lokat bankowych? Z tego artykułu dowiesz się m.in. jakie są najlepsze lokaty 3 i 12 miesięczne a także uzyskasz odpowiedź na powyższe pytania.

Czy warto inwestować pieniądze w banku? Wiele osób twierdzi nadal, że nie i jest w wielkim błędzie. Może kiedyś to nie miało większego sensu, ale w dzisiejszych czasach banki w Polsce po prostu prześcigają się z coraz to nowymi ofertami. Mało tego okazuje się, że co bank to lepsza oferta. Da się poza tym zauważyć, że coraz więcej osób korzysta z banków i lokat bankowych jakie dany bank ma w swojej ofercie.


najlepsze lokatyDlatego też da się zauważyć, że coraz więcej osób korzysta z możliwości jakie dają banki. Wielu ludzi sięga po lokaty bankowe. Coraz więcej jest reklam, w których to banki oferują jak najlepsze lokaty bankowe dla potencjalnych klientów. Ale nie tylko na tym potencjalni klienci powinniśmy się opierać. Pamiętać musimy także o tym, że w Internecie funkcjonuje wiele portali, gdzie znajdujemy między innymi ranking lokat, a co za tym idzie także porównanie lokat poszczególnych banków. Krótko mówiąc znajdziemy tam wszystko to, co się nam lepiej opłaca.



Jeśli chodzi o lokaty 3 miesięczne, to na dzień dzisiejszy (30.12.2009) najlepsze lokaty są to lokaty z kapitalizacją dzienną, dzięki czemu możemy uniknąć płacenia podatu BELKI. Te lokaty to:


Open Finance 5,65% (odpowiednik normalnej lokaty 7,02%)
Noble Bank 4,86% (odpowiednik normalnej lokaty 6,20%)
Getin Bank 4,7% (odpowiednik normalnej lokaty 6,00%)



Podobnie jest, jeśli chodzi o lokaty 12 miesięczne (czyli roczne), najbardziej atrakcyjne lokaty są to również lokaty z kapitalizacją dzienną, tutaj ranking tych lokat wygląda bardzo podobnie:


Noble Bank 7,19% (na rękę 5,67%)
Open Finance 7,17% (na rękę 5,65%)
Meritum Bank 7,10%(na rękę 5,6%)


najlepsze lokatyJednego możemy być pewni zakładając lokaty w tych bankach: nasze pieniądze na pewno urosną, a nie będą jedynie leżały jak to kiedyś w skarpecie czy schowane w szafie. Musimy być świadomi faktu, że nie ważne jak duże mamy oszczędności, to i tak lepiej je ulokować w banku niż trzymać w domu. Wynika to z tego, że choćby najmniejsza kwota na lokacie daje gwarancję tego, że pieniądze nie stracą na wartości, a w dodatku będzie ich ciut więcej.


Na sam koniec warto jeszcze wspomnieć o BFG czyli Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, odpowiedzialnym przede wszystkim za zwrot depozytów, które są zgromadzone w bankach krajowych, w przypadku upadłości poszczególnych banków. Większość polskich banków jest na tej liście. Dzięki temu jak widać lokaty stały się bardziej bezpieczne i coraz więcej ludzie woli jednak zainwestować swoje pieniądze w banku.


Aby sprawdzić aktualne zestawienie lokat wejdź na:


Aktualny ranking lokat 12 miesięcznych


Aktualny ranking lokat 3 miesięcznych


---

Banki w Polsce


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 15 listopada 2009

Oszczędzanie

Jeżeli nie masz pojęcia jaką siłę posiada procent składany pozwól ,że przedstawię ci dwa przykłady:
1) Oszczędzając 210 zł miesięcznie czyli zaledwie 7zł dziennie a więc równowartość jednej paczki papierosów dziennie i inwestując ze średnią stopą zwrotu 20% rocznie po 20 latach otrzymasz 700 tys. zł., a po 30 latach będzie to już 1,8 mln zł.
2) Oszczędzając 300 zł miesięcznie czyli 10 zł dziennie i inwestując ze średnią stopą zwrotu 20% rocznie po 20 latach uzyskasz 1 mln. zł,a po 30 latach będziesz miał 2,5 mln zł.

Bądź milionerem na emeryturze


Autorem artykułu jest Piotr Kluza




Oszczędzając 300 zł miesięcznie czyli 10 zł dziennie i inwestując ze średnią stopą zwrotu 20% rocznie po 20 latach uzyskasz 1 mln. zł,a po 30 latach będziesz miał 2,5 mln zł.
Z tych przykładów jasno wynika, że każdy z nas może być milionerem!!!

Jeżeli chcesz mieć godną emeryturę i cieszyć się życiem po osiągnięciu wieku emerytalnego, zwiedzać świat i nie martwić się zbytnio o wydawane pieniądze to zgodnie z zasadą "Umiesz liczyć licz na siebie" powinieneś zadbać o to sam i nie liczyć na Państwo, ZUS, OFE ani na nikogo innego-tym bardziej, że wyliczenia i prognozy pokazują, że środki wypłacane przez ZUS i OFE łącznie będą niezbyt wysokie i raczej nie przekroczą 60% tego co zarabiałeś/aś miesięcznie przed przejściem na emeryturę.



Idealnym rozwiązaniem aby zgromadzić środki umożliwiające osiągnięcie celu o którym pisałem wyżej jest założenie przez ciebie Indywidualnego Konta Emerytalnego ( IKE ) w formie rachunku inwestycyjnego w domu maklerskim. Dlaczego to rozwiązanie wydaje się być idealnym i chyba jedynym sensownym rozwiązaniem jeżeli nie masz pomysłu na założenie dochodowego biznesu ale jesteś w stanie systematycznie odkładać nawet niewielką sumę pieniędzy?



Otóż jest kilka powodów:



Po pierwsze zgromadzone na nim środki należą do ciebie i są dziedziczone przez twoją rodzinę. Dodatkowo wypłata pieniędzy z tego konta przed osiągnięciem wieku emerytalnego wymaga załatwienia przez ciebie kilku formalności co chroni zgromadzony kapitał przed Twoimi zakusami aby w razie nagłej potrzeby czy chwilowej zachcianki dokonać wypłaty i skorzystać z niego.



Po drugie nie płacisz podatku od zysków kapitałowych przez okres oszczędzania i zarabiania pieniędzy aż do osiągnięcia wieku emerytalnego a więc każdego roku oszczędzasz 19% czyli już na wstępie osiągasz rentowność inwestycji na poziomie 19%, a musisz wiedzieć, że większość inwestorów może tylko pomarzyć o osiąganiu takiej stopy zwrotu ze swoich inwestycji.



Po trzecie to rozwiązanie pozwala ci przetestować każdą strategie inwestycyjną i poczuć się jak zarządzający funduszem emerytalnym z tą tylko różnicą,że nie płacisz opłat za zarządzanie( często nie najlepsze) oraz zarządzasz swoimi własnymi pieniędzmi i każda podjęta przez ciebie decyzja wpływa na to jaką emeryturę będziesz sobie wypłacał. Musisz także wiedzieć i przyjąć do wiadomości, że to na tobie spoczywa odpowiedzialność za to jaką emeryturę sobie zapewnisz.



Po czwarte i chyba najważniejsze możesz pozwolić na działanie procentu składanego na przestrzeni wielu lat- sam Albert Einstein powiedział, że "Największym wynalazkiem człowieka jest procent składany".



Jeżeli nie masz pojęcia jaką siłę posiada procent składany pozwól ,że przedstawię ci dwa przykłady:
1) Oszczędzając 210 zł miesięcznie czyli zaledwie 7zł dziennie a więc równowartość jednej paczki papierosów dziennie i inwestując ze średnią stopą zwrotu 20% rocznie po 20 latach otrzymasz 700 tys. zł., a po 30 latach będzie to już 1,8 mln zł.
2) Oszczędzając 300 zł miesięcznie czyli 10 zł dziennie i inwestując ze średnią stopą zwrotu 20% rocznie po 20 latach uzyskasz 1 mln. zł,a po 30 latach będziesz miał 2,5 mln zł.



Z tych przykładów jasno wynika, że każdy z nas może być milionerem!!!



Koszty zwlekania z decyzją o oszczędzaniu i inwestowaniu są ogromne.Załóżmy,że chcesz oszczędzać równą kwotę 200 zł miesięcznie i osiągać roczną stopę rentowności na poziomie 20% po 20 latach uzyskujesz 632 tys. zł.Jeżeli jednak będziesz zwlekał z decyzją tylko jeden rok to po 19 latach otrzymasz 516 tys. zł.Tak więc rok zwlekania kosztuje cię równe 116 tys. zł. Przy dłuższym okresie straty są jeszcze większe.



Oczywiście najszybciej możesz zostać milionerem jeśli założysz dochodowy biznes,dlaczego jednak nie korzystać również z dłuższej metody,wtedy nawet jeśli nie wyjdzie ci z biznesem to i tak w końcu zostaniesz milionerem.



W mojej opinii najlepszą metodą inwestycyjną aby w przeciągu 20-30 lat uzyskać kwotę pozwalającą na wygodną emeryturę jest zakup akcji stabilnych spółek regularnie wypłacających dużą dywidendę,którą następnie powinieneś reinwestować w kupno akcji tej samej spółki lub spółek co znacząco zwiększa uzyskiwaną stopę zwrotu z inwestycji.Niedogodnością Indywidualnego Konta Emerytalnego w formie rachunku inwestycyjnego w biurze maklerskim jest to,że możesz dokonywać tylko zakupu akcji (obligacji) notowanych na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych,a dotychczas nie mogłeś znaleźć na niej zbyt wielu spółek co do których mógłbyś mieć pewność ,że będą wypłacały coroczną dywidendę na poziomie zbliżonym lub przekraczającym poziom oprocentowania lokat lub obligacji, w przeciwieństwie do rynku amerykańskiego,gdzie takich spółek jest bardzo dużo i regułą jest,że spółki wypłacają dywidendę kwartalnie.



W USA dywidenda jest jednym z najważniejszych czynników,który inwestor bierze pod uwagę przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych i spółki są bardzo zdeterminowane aby wypłacać dywidendę,gdyż nawet będąc w wielkich problemach finansowych a czasami stojąc nawet na krawędzi bankructwa ciągle starają się wypłacać dywidendę,gdyż wiadomość o zmniejszeniu lub zaprzestaniu wypłacania dywidendy z reguły powoduje znaczący spadek kursu akcji oraz wycofanie się znacznej części inwestorów i duży spadek zaufania do takiej spółki.Mam nadzieję,że w krótkim czasie wypłacanie systematycznej znaczącej stopy dywidendy przez większość spółek notowanych na warszawskiej giełdzie stanie się regułą.



Oprócz niewątpliwych plusów oszczędzania na emeryturę poprzez IKE w ramach rachunku inwestycyjnego w biurze maklerskim są także i minusy-bo tak jak wszędzie tak i tutaj nie ma nic za darmo.Musisz zacząć interesować się spółkami notowanymi na warszawskiej giełdzie,zobaczyć czym się zajmują,jakie wyniki osiągają i jakie mają przed sobą perspektywy,jak są wyceniane,a także czy zarząd jest kompetentny i prawdomówny.Musisz także przyswoić sobie podstawy wiedzy o rachunkowości,analizie fundamentalnej i technicznej-żebyś miał zaufanie do podejmowanych przez siebie decyzji.Aby zostać człowiekiem zamożnym czy też milionerem trzeba się trochę napracować.



W swojej drodze do zostania milionerem zwróć uwagę na koszty transakcyjne,które musisz zapłacić na rzecz biura maklerskiego od każdej transakcji,gdyż wpływa to na osiąganą przez Ciebie rentowność inwestycji szczególnie na początkowym etapie oszczędzania,kiedy będziesz miał zgromadzone niewielkie środki i koszt prowizji maklerskiej będzie stanowił znaczny koszt procentowy w zawieranej transakcj.Przed wybraniem biura maklerskiego w którym założysz swoje IKE sprawdź wiele biur maklerskich albowiem występują między nimi znaczące różnice zarówno w kwestii wysokości prowizji jak i opłat za roczny koszt prowadzenia takiego rachunku.



Najlepiej już dzisiaj załóż IKE i złóż w swoim banku stałe zlecenie przekazywania określonej sumy pieniędzy na to konto emerytalne każdego pierwszego dnia miesiąca-zgodnie z zasadą „Płać najpierw sobie”.



Ja już zacząłem oszczędzać i inwestować poprzez IKE a Ty? Pamiętaj co mówiłem o ogromnych kosztach zwlekania!



Piotr Kluza



Treść powyższa jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19.10.2005r.( Dz.U. Z 2005r. Nr 206, poz. 1715 )



---

http://www.przedstawicielehandlowi.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 10 listopada 2009

Banki

System ekonomiczny Stanów Zjednoczonych jest tak wielki, że ma wpływ na gospodarki wszystkich innych krajów, dlatego bessa w USA wywołała kryzys ekonomiczny na całym świecie. Duży wpływ na taki stan rzeczy miał FED, czyli Bank Centralny Stanów Zjednoczonych, który systematycznie obniżał stopy procentowe,

Banki – jaki jest ich wpływ na światowy system ekonomiczny?


Autorem artykułu jest dawidb119




Wpływ banków i ich polityki na kształt zarówno gospodarek poszczególnych krajów, jak i całego światowego systemu ekonomicznego jest ogromny.


Wpływ banków i ich polityki na kształt zarówno gospodarek poszczególnych krajów, jak i całego światowego systemu ekonomicznego jest ogromny. Dowodem potwierdzającym postawioną przeze mnie tezę jest chociażby obecny kryzys ekonomiczny, który znacząco wpłynął na finanse praktycznie wszystkich krajów świata. Tanie kredyty, popularnie zwane subprime, które paradoksalnie są relatywnie wysoko oprocentowane, w USA doprowadziły do zapaści tamtejszej gospodarki. System ekonomiczny Stanów Zjednoczonych jest tak wielki, że ma wpływ na gospodarki wszystkich innych krajów, dlatego bessa w USA wywołała kryzys ekonomiczny na całym świecie. Duży wpływ na taki stan rzeczy miał FED, czyli Bank Centralny Stanów Zjednoczonych, który systematycznie obniżał stopy procentowe, doprowadzając tym samym do sytuacji, w której tanie kredyty były powszechnie dostępne. Efektem takiego działania zawsze jest zwiększająca się inflacja, która ma zguby wpływ na finanse danego kraju. Co ciekawe, Polska jako jeden z niewielu krajów przechodzi przez kryzys bez większego szwanku, nie notując ujemnego wzrostu PKB. Na taki stan rzeczy wpływa kilka czynników: po pierwsze oparcie gospodarki przede wszystkim o sektor usług, który bazuje głównie na wiedzy i nie zależy od surowców naturalnych. Taka relacja – duże uzależnienie od zasobów przyrodniczych – szczególnie w czasach kryzysowych ma zgubny wpływ na system ekonomiczny danego państwa, co widać na przykładzie Rosji, która jest bliska bankructwa. Drugim czynnikiem pozwalając Polsce na prześlizgnięcie się przez zapaść ekonomiczną bez szwanku jest polityka banków, które w porównaniu ze swoimi odpowiednikami w USA bardzo niechętnie przyznawały – i nadal przyznają – kredyty. Ma to negatywny wpływ na obywateli, którzy chcą je uzyskać, lecz jak widać, zbawienny na gospodarkę. Reasumując, gospodarka światowa to jeden, wielki mechanizm, który jest ze sobą ściśle powiązany, a największy wpływ na jego funkcjonowanie ma polityka banków, które są sercem gospodarek wszystkich krajów.



---

Internetowy poradnik finansowy http://www.finansowy24.maxicentrum.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 8 listopada 2009

rodzina na swoim

Nie każda nieruchomość może być kredytowana poprzez kredyt z dopłatą rządową. Dwa najbardziej istotne ograniczenia które narzuca program rodzina na swoim to powierzchnia mieszkania, czy też domu, oraz cena za metr kwadratowy. Kredyt z dopłatą otrzymamy tylko wówczas jeżeli kupimy mieszkanie nie większe niż 75m2 lub dom nie większy niż 140m2.

Rodzina na Swoim – jaką nieruchomość od dewelopera możemy skredytować ?


Autorem artykułu jest anmon




Kredyt Rodzina na Swoim może zostać zaciągnięty na zakup mieszkania, spółdzielczego prawa własnościowego lub domu. Ten kredyt preferencyjny obejmuje nie tylko zakup gotowego mieszkania czy domu od dewelopera, ale również budowę własnego domu. Skupmy się jednak na nieruchomościach kupowanych u deweloperów.

Kredyt Rodzina na Swoim może zostać zaciągnięty na zakup mieszkania, spółdzielczego prawa własnościowego lub domu. Ten kredyt preferencyjny obejmuje nie tylko zakup gotowego mieszkania czy domu od dewelopera, ale również budowę własnego domu. Skupmy się jednak na nieruchomościach kupowanych u deweloperów.
Nie każda nieruchomość może być kredytowana poprzez kredyt z dopłatą rządową. Dwa najbardziej istotne ograniczenia które narzuca program rodzina na swoim to powierzchnia mieszkania, czy też domu, oraz cena za metr kwadratowy. Kredyt z dopłatą otrzymamy tylko wówczas jeżeli kupimy mieszkanie nie większe niż 75m2 lub dom nie większy niż 140m2. Takie właśnie mieszkania przeważają w ofercie deweloperów i nie ma większych trudności ze znalezieniem takiego metrażu.
Największe znaczenie mają bowiem ograniczenia dotyczące ceny mieszkania, ponieważ to one kształtują często ceny mieszkań oferowanych przez rynek deweloperski. Program rodzina na swoim ustanawia szczegółowo maksymalne ceny za metr kwadratowy powierzchni w zależności od województwa i miasta, w którym dana nieruchomość się znajduje. Jeśli chcemy otrzymać kredyt z dopłatą rządową, powinniśmy wiedzieć jaka stawka obowiązuje w mieście gdzie zamierzamy kupić mieszkanie. Istnieje specjalna tabela maksymalnych stawek z podziałem na wszystkie kwartały roku 2009.
„Rodzina na swoim" stała się ostatnio bardzo chodliwym towarem i wiele osób poszukujących mieszkania bardzo interesuje rządowa dopłata do kredytu. To z kolei często skłania to deweloperów do obniżenia ceny metra kwadratowego do poziomu wymaganego aby ich klienci mogli ubiegać się o kredyt Rodzina na Swoim. Zazwyczaj w swojej ofercie umieszczają oni informację, że dane mieszkanie spełnia wymogi konieczne do ubiegania się o kredyt Rodzina na Swoim.
Niestety i tutaj zdarzają się nadużycia. Deweloper może zaproponować niższą cenę za m2 powierzchni użytkowej mieszkania, taką która nie przekracza maksymalnej ceny określonej w programie Rodzina na Swoim, co z kolei pozwala nam ubiegać się o kredyt Rodzina na Swoim, ale zastrzega sobie, że wykupienie garażu przynależnego do tego mieszkania jest obowiązkowe. Przy czym cena za garaż jest tak wysoka, że reasumując wcale nie zapłacimy mniej.


---

Polskie Banki


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 5 listopada 2009

Złoto

Dobrze w związku z tym pamiętać o tym, że jeśli chcemy inwestować w złoto w postaci fizycznej, to powinniśmy jednak zaopatrywać się w sztabki lub monety 24-karatowe. Inaczej możemy mieć problem z późniejszym odsprzedaniem naszej lokaty za korzystną cenę.

Nie wszystko złoto co się świeci


Autorem artykułu jest zlotasz




Większości osób słowo "złoto" przywodzi na myśl żółty, błyszczący metal o znacznej wartości, z którego robi się monety, biżuterię i inne wartościowe przedmioty. Raz na jakiś czas słyszy się o nim także w wiadomościach, gdzie reporterzy ekscytują się kolejnym rekordem pobitym przez jego cenę.

Co niektórzy wiedzą też, że istnieje również coś takiego jak złoto białe, wiele osób jest przeświadczonych o tym, że jest ono droższe od zwykłego, bowiem w sklepach jubilerskich za wykonane z niego ozdoby często trzeba zapłacić więcej, niż za te, do których produkcji wykorzystano standardowy kruszec.


Okazuje się jednak, że nie jest do końca tak, jak sądzą opisani powyżej ludzie. Poza kolorem białym, złoto może mieć jeszcze inne barwy, niemal całą ich gamę, może być niebieskie, zielone, czerwone i czarne. Nie są to jednak żadne odrębne pierwiastki, a najzwyklejsze stopy cennego kruszcu z innymi metalami, których wartość niekoniecznie jest już tak wysoka. Okazuje się więc, że próba złota białego, czy mającego jakiś inny kolor jest niższa, niż zazwyczaj tego byśmy chcieli. Generalnie oznacza to, że nie mamy wtedy do czynienia z metalem czystym, ale takim, który zawiera nawet kilkadziesiąt procent domieszek.


Dobrze w związku z tym pamiętać o tym, że jeśli chcemy inwestować w złoto w postaci fizycznej, to powinniśmy jednak zaopatrywać się w sztabki lub monety 24-karatowe. Inaczej możemy mieć problem z późniejszym odsprzedaniem naszej lokaty za korzystną cenę. Można oczywiście liczyć, że o dobrym zwrocie z tak ulokowanego kapitału zdecyduje wartość artystyczna przedmiotów, jednak rynek dzieł sztuki jest dziedziną wymagającą wielkiej specjalistycznej wiedzy, a i to nie zawsze jest kluczem do sukcesu na nim.


Rynek metali szlachetnych nie jest więc dziedziną łatwą, wymaga sporej ilości wiedzy, tu podaliśmy jedynie jej niewielki fragment. W rzeczywistości jest to rozległa dziedzina wiedzy, którą posiadają jedynie nieliczni, oni też najlepiej potrafią na tym zarobić.



---

Inwestuj w metale szlachetne
Złota sztabka


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 3 listopada 2009

Jesienne zniżki w Kredyt Banku i WARCIE

WARTA i Kredyt Bank realizują zintegrowaną kampanię marketingową kredytów i ubezpieczeń mieszkaniowych. W trakcie jesiennej promocji bankowo-ubezpieczeniowej oferty bank obniżył do 0,5% prowizję za udzielenie kredytu mieszkaniowego, a zniżka w składce ubezpieczenia może sięgać nawet 60%.

Wspólna kampania stanowi kontynuację wiosennych działań promocyjnych i jest prowadzona pod tym samym hasłem: BEZPIECZNY DOM - cokolwiek się stanie, nic się nie stanie. Jej celem jest pokazanie komplementarnej oferty Kredyt Banku i WARTY, które z racji wzajemnej współpracy i koncentracji na kliencie oferują dopasowane do jego potrzeb bezpieczne kredyty mieszkaniowe i wszechstronne ubezpieczenia mieszkań WARTA DOM i WARTA DOM KOMFORT.

Do kredytu mieszkaniowego dołączane jest bezpłatne ubezpieczenie na życie. Klienci mogą skorzystać z corocznych "wakacji" kredytowych - możliwości zawieszenia jeden raz w roku spłaty miesięcznej raty kapitałowo-odsetkowej. Można również wykupić ubezpieczenie na wypadek utraty pracy lub upadłości - gwarantujące stabilność finansową i bezpieczeństwo spłaty zobowiązań.


Atutem oferty ubezpieczeniowej mieszkań i domów jest bardzo szeroki zakres ochrony oparty na formule "all risks", jak również pakiet usług assistance, który zapewnia sprawną organizację pomocy w sytuacjach awaryjnych w życiu codziennym. Ochroną ubezpieczeniową można objąć również domy w trakcie budowy.

Promocja cenowa kredytów mieszkaniowych trwa od 1 października do 30 listopada 2007 r. Z dodatkowych zniżek w składce ubezpieczeniowej WARTA DOM i WARTA DOM KOMFORT mogą skorzystać klienci, którzy zdecydują się na zawarcie ubezpieczenia w IV kwartale, czyli od 1 października do końca roku.

Kampania reklamowa skupia się na prasie - reklamy pojawią się w dziennikach, tygodnikach i miesięcznikach (Gazeta Wyborcza, Metro, Rzeczpospolita, Dziennik Polska Europa Świat, Gazeta Prawna, Newsweek, Polityka, Wprost, Tele Tydzień, Forum, Twój Styl) oraz w pismach i magazynach tematycznych (Cztery Kąty, Ładny Dom, Moje Mieszkanie, Dom & Wnętrze, M jak Mieszkanie, Dobre Wnętrze).
Reklamy zaplanowano również na portalach internetowych (Wp.pl, Murator.pl) i wyszukiwarce Google.

Kreacje do kampanii przygotowała agencja G7, zakupem mediów zajął się dom mediowy Starcom.

piątek, 30 października 2009

Oprocentowanie

Do nie dawna w ofertach banków pojawiały się lokaty z oprocentowaniem rzędu 8 nawet 9%. Obecnie nico spadło oprocentowanie lokat, aczkolwiek mimo wszystko nadal może to być atrakcyjna forma bezpiecznego lokowania kapitału. Banki niewątpliwie konkurują ze sobą w ofertach reklamując jak najwyższe oprocentowanie lokat przez nie oferowanych. Często podawane w ogłoszeniach i reklamach oprocentowanie lokat odbiega znacznie oprocentowania realnego, które dana lokata posiada. Banki oferują wiele produktów z asortymentu lokat - ostatnio do popularne są wszelkie lokaty promocyjne, progresywne oraz lokaty strukturalne.

W lokatach progresywnych oprocentowanie zależy okresu w jakim lokata się znajduje. W uproszczeniu wygląda to tak, że w pierwszy miesiącu mamy bardzo niskie oprocentowanie lokaty, a potem w kolejnych oprocentowanie lokaty rośnie systematycznie, aby w końcu w ostatnim miesiącu uzyskać ten najwyższy poziom. Z kolei lokaty strukturalne i z funduszem to połączenie lokaty oraz pewnej formy inwestycji - jak każda inwestycja również może związana być się z jakimś ryzykiem, nie koniecznie straty, ale np. utraty potencjalnego zysku.

Oprocentowanie lokat to podstawowy wyznacznik brany pod uwagę przez klienta. Warto jednak poznać nieco formy i rodzaje loka, żeby uniknąć rozczarowań. Podstawowe informacje można przeczytać w artykule oprocentowanie lokat w portalu inwestycyjnym. Dzięki wiedzy na temat lokat będziemy w stanie wybrać lokatę najbardziej dla nas korzystną, a w cale nie musi być to ta z najwyższym oprocentowaniem podanym w folderach reklamowych.

środa, 28 października 2009

Kredyt

Kredyt gotówkowy to pożyczka w formie gotówki, którą otrzymujemy z określonego banku na określony termin. Kredyt taki musimy spłacić w określonej liczbie rat w określonym czasie.
Kredyty gotówkowe mogą być zaciągane na różnego rodzaju cele konsumpcyjne i nie tylko. Kredyty gotówkowe mogą być zaciągane na bardzo zróżnicowane kwoty, jednak jest to przede wszystkich uzależnione od naszych zarobków. Jest to określane mianem tak zwanej zdolności kredytowej.

Kredyt gotówkowy- przydatne informacje


Autorem artykułu jest Paweł Stopka




Artykuł pochodzi z MyBankier.com - autorem artykułu jest pani Paulina Ryglowska :), jeszcze raz dziękuję za własną inicjatywę na rzecz mybankier.com :) ...pozdrawiam Paweł Stopka

Kredyt to pożyczka, stosunek ekonomiczny polegający na przekazaniu przez jedną ze stron (wierzyciela) drugiej stronie (dłużnikowi) określonej wartości w pieniądzu lub towarach, na ustalonych przez obie strony warunkach zwrotu w późniejszym terminie. Jest to usługa z której obie strony czerpią stosowne dla siebie korzyści. Zysk wierzyciela stanowić będą odsetki od pożyczonej kwoty, które muszą być wraz z nią spłacone. Natomiast korzyścią dla dłużnika jest natychmiastowe otrzymanie środków pieniężnych, które przeznaczone będą na cel przez niego obrany, a które prawdopodobnie były by przez niego nie osiągalne inną drogą.



Zobacz najlepsze oferty kredytu gotówkowego- KLIKNIJ


W gospodarce rynkowej występują różnego rodzaju kredyty posiadające pewne szczególne cechy. Dzięki tym cechom można dokonać klasyfikacji w oparciu o różne kryteria. Do najczęściej stosowanych kryteriów przy podziale kredytów bankowych należą:
· okres kredytowania,
· metoda udzielania kredytu,
· przeznaczenie kredytu,
· waluta kredytu.


Dzieląc kredyty z punktu widzenia okresu kredytowania wyodrębnia się:
· kredyty krótkoterminowe, których okres spłaty wynosi do jednego roku,
· kredyty średnioterminowe, których okres spłaty wynosi od 1 roku do 3 lat,
· kredyty długoterminowe z terminem spłaty powyżej 3 lat.


Spotkać możemy także podział, gdzie cyfra 3 jest zamieniana cyfrą 5. Należy także pamiętać, że od okresu na jaki udzielony jest kredyt zależy w pewnym stopniu jego oprocentowanie.


Z punktu widzenia metody udzielenia kredytu wyróżnia się:
· kredyt w rachunku bieżącym,
· kredyt w rachunku kredytowym.


Przyjmując jako kryterium podziału kredytów ich przeznaczenie wyodrębnia się:
· kredyty obrotowe, które przeznacza się na finansowanie bieżącej działalności gospodarczej i są to najczęściej kredyty krótkoterminowe,
· kredyty inwestycyjne, przeznaczone na finansowanie działalności rozwojowej, są to najczęściej kredyty średnio i długoterminowe.


Kredyty można także dzielić z punktu widzenia waluty w jakiej są one udzielone. Przyjmując to kryterium podziału wyodrębnia się kredyty:
· kredyty złotowe,
· kredyty dewizowe


Wśród podziału kredytów ze względu na przeznaczenie najczęściej spotykanymi kredytami są
· kredyty gotówkowe
· kredyty mieszkaniowe
· kredyty ratalne
· kredyty lombardowe
· kredyty preferencyjne z dopłatami z funduszu pożyczek i kredytów.


KREDYT GOTÓWKOWY


Kredyt gotówkowy to pożyczka w formie gotówki, którą otrzymujemy z określonego banku na określony termin. Kredyt taki musimy spłacić w określonej liczbie rat w określonym czasie.
Kredyty gotówkowe mogą być zaciągane na różnego rodzaju cele konsumpcyjne i nie tylko. Kredyty gotówkowe mogą być zaciągane na bardzo zróżnicowane kwoty, jednak jest to przede wszystkich uzależnione od naszych zarobków. Jest to określane mianem tak zwanej zdolności kredytowej.
Kredyty takie są na pewno dobrym rozwiązaniem dla ludzi, którzy potrzebują pilnej oraz szybkiej gotówki, a nie mają pomysłu jak ją uzyskać w inny sposób. Pieniądze są często potrzebne nagle, może to być spowodowane między innymi jakimiś wypadkami losowymi lub tak zwanymi okazjami. W takich właśnie sytuacjach z pomocą przychodzą banki, które w zamian za drobną prowizję oferują nam kredyty gotówkowe, które możemy uzyskać w kilka dni, a nawet kilka tygodni.
Jest to uzależnione od wysokości kredytu oraz banku i jego procedur. Kredyty gotówkowe, czyli najpopularniejsze kredyty charakteryzują się tym, że my otrzymujemy gotówkę do ręki lub na konto. Istnieją także tak zwane kredyty gotówkowe, którymi są zazwyczaj między innymi kredyty konsolidacyjne. Przed zaciągnięciem kredytu gotówkowego oraz innych kredytów musimy okazać się odpowiednimi dokumentami.



WYMAGANE DOKUMENTY:


Aby otrzymać kredyt wystarczy, dowód osobisty i drugi dokument tożsamości (np. prawo jazdy, paszport) oraz dokumenty poświadczające fakt uzyskiwania stałych dochodów.


W zależności od źródła uzyskiwanego dochodu są to:
· zatrudnieni na podstawie umowy o pracę:
aktualne zaświadczenie (na druku firmowym lub bankowym) o okresie zatrudnienia i wysokości średniego miesięcznego wynagrodzenia brutto (lub netto) za ostatnie 3 miesiące ( 6 m-cy lub 12 w zależności od banku) - oryginał. Na zaświadczeniu muszą znaleźć się następujące informacje: dane teleadresowe firmy, dane osobowe wnioskodawcy, informacje o rodzaju umowy (od kiedy, do kiedy), wysokość wynagrodzenia, zajmowane stanowisko pracy, data wystawienia zaświadczenia, pieczątka firmowa, podpis i pieczątka osoby, upoważnionej do wystawienia zaświadczenia, informacja o ewentualnych pożyczkach zakładowych zaciągniętych przez pracownika, informacja, że pracownik nie znajduje się w okresie wypowiedzenia umowy oraz że zakład pracy nie jest w stanie upadłości.
· prowadzący gospodarstwo rolne:
zaświadczenie z Urzędu Gminy potwierdzające fakt posiadania gospodarstwa lub kserokopia nakazu płatniczego oraz kserokopia (oryginał do wglądu) ostatniego dowodu opłacenia składki KRUS lub kserokopia ostatniego dowodu opłacenia podatku rolnego
· emeryci:
ostatni odcinek emerytury lub kserokopia (oryginał do wglądu) ostatniej waloryzacji lub kserokopia ostatniej decyzji o przyznaniu świadczenia (oryginał do wglądu)
· renciści:
decyzja o przyznaniu świadczenia (kserokopia) oraz ostatni odcinek renty lub kserokopia
(oryginał do wglądu) ostatniej waloryzacji
· prowadzący działalność gospodarczą:
kserokopia (oryginał do wglądu) wpisu do ewidencji działalności gospodarczej oraz zaświadczenie z ZUS o niezaleganiu ze składkami oraz zaświadczenie z US o niezaleganiu z podatkami oraz zaświadczenie z US o uzyskanym dochodzie / przychodzie w okresie ostatnich 6 miesięcy




Najczęstsze zabezpieczenia kredytów gotówkowych stosowane przez banki


Szereg instytucji prawnych może być wykorzystanych jako środki zabezpieczające zwrot kredytu i związanych z nim należności. Instytucje te są osadzone przede wszystkim w prawie cywilnym. Zależnie od szczegółowości przyjętego kryterium można ułożyć dłuższą lub krótszą listę tych środków. Z punktu widzenia ich znaczenia prawnego oraz praktycznej przydatności wyróżnia się następujące najczęściej stosowane środki zabezpieczenia kredytów:


1. Zastaw (zwykły, rejestrowy).
Z prawnego punktu widzenia zastaw jest tzw. ograniczonym prawem rzeczowym. Jego gospodarczym celem jest zabezpieczenie wierzytelności, a więc stworzenie gwarancji, bądź przynajmniej większego prawdopodobieństwa, że bank otrzyma swoją należność. Z tego względu zastaw może odgrywa znaczącą rolę w działalności kredytowej.
Najczęściej zastaw zabezpiecza wierzytelność powstającą jednocześnie z ustanowieniem zastawu, jaki i zabezpiecza również wierzytelność przyszłą lub wierzytelność warunkową, to znaczy taką, co do powstania której nie ma pewności. Wypełniając swoją funkcję, zastaw jest czymś wtórnym w stosunku do wierzytelności. Ma to ten skutek, że wygaśnięcie wierzytelności wobec zapłacenia należności przez dłużnika lub z innych przyczyn, pociąga za sobą automatycznie wygaśnięcie prawa zestawu. Zastawca (oddający rzecz w zastaw) może wówczas domagać się od zastawnika (przyjmującego rzecz w zastaw) - bank zwrotu zastawionej rzeczy. Poza samą wierzytelnością zastaw zabezpiecza również dodatkowe roszczenia banku, związane z wierzytelnością: roszczenie o nie przedawnione odsetki, roszczenie o odszkodowanie z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązań, roszczenie o zwrot ewentualnych nakładów na rzeczy oraz roszczenie o przyznane koszty (opłaty sądowe, koszty zastępstwa procesowego itp.). Istota zastawu stosowanego w bankach polega na tym, że bank może dochodzić zaspokojenia swojej wierzytelności z nastawionej rzeczy, bez względy na to, czyją ona w danej chwili jest własnością, a ponadto w pierwszej kolejności przed innymi wierzycielami właściciela rzeczy (z wyjątkiem tych, którym przysługuje pierwszeństwo szczególne, np. z tytułu podatków). Przedmiotem zastawy są tylko rzeczy ruchome, to znaczy te wszystkie, które nie są nieruchomościami.


2. Poręczenie.
Poręczenie jest umową między poręczeniem a bankiem, w której poręczyciel zobowiązuje się do wykonania zobowiązania dłużnika w przypadku, gdyby dłużnik sam zobowiązania nie wykonał. Poręczenie jest, jak wiadomo, umową, a nie jednostronną czynnością prawną. Dlatego do jego powstania konieczne jest nie tylko oświadczenie poręczyciela, ale również jego przyjęcie przez bank. Umowa poręczenia nie wymaga żadnej kwalifikowanej formy, jest więc być zawarta ustnie, a nawet per facta concludentia - jednak z wyjątkiem oświadczenia poręczyciela, które pod rygorem nieważności jest złożone w formie pisemnej. Jako forma zabezpieczenia cudzej wierzytelności poręczenie jest wtórne wobec istniejącego między bank a kredytobiorcą stosunku zobowiązaniowego. Zobowiązanie poręczyciela i jego zakres zależy od zobowiązania dłużnika głównego. Wraz ze spłatą kredytu lub wygaśnięcia zobowiązania głównego z innych przyczyn, gaśnie także zobowiązanie wynikające z udzielonego poręczenia.


3. Weksel wraz z poręczeniem wekslowym.
Zaletą weksla jako środka zabezpieczenia wierzytelności przez bank jest:
a) abstrakcyjny charakter zobowiązania wekslowego,
b) ułatwiony tryb dochodzenia należności z weksla.
W pierwszym przypadku chodzi o to, że samoistnym źródłem obowiązku zapłacenia sumy wekslowej jest złożenie na wekslu podpisu (a nie przyczyna, która to spowodowała, np. udzielenie kredytu). W ewentualnym sporze dłużnik wekslowy nie może więc podnosić praktycznie żadnych zarzutów poza formalnymi (np. sfałszowanie jego podpisu na wekslu).


Druga zaleta polega na tym, że należność wekslowych dochodzi się w tzw. postępowaniu nakazowym, a więc bez rozprawy, szybko i skutecznie. Jednakże w przypadku udzielenia kredytu obie zalety są wątpliwe. Zobowiązanie ma charakter pieniężny i zawsze jest należycie udokumentowane, możliwość podnoszenia zarzutów jest więc ograniczona i dotyczy takich przypadków, w których wystąpienie w praktyce jest mało prawdopodobne (np. przedawnienie roszczenia banku). Co się tyczy ułatwienia dochodzenia należności, to należy przypominać, że bank sam może wystawić tytuły wykonawcze i w ogóle nie kierować spraw o zwrot kredytu na drogę sądową. Poza wspomnianymi walorami weksel jest jednak tylko kawałkiem papieru. Wartość weksla jako zabezpieczenia kredytu zależy więc nie tyle od niego, ile od majątku dłużnika wekslowego, który za nim stoi i realnej możliwości uzyskania zaspokojenia w drodze egzekucji z tego majątku. Przy podejmowaniu decyzji o udzielenie kredytu z zabezpieczeniem wekslowym należy to mieć na uwadze. Awal (poręczenie wekslowe) oceniać trzeba podobnie: jego wartość zależy od możliwości płatniczych awalisty i realnej możliwości wyegzekwowania od niego sumy wekslowej.



ZDOLNOŚĆ KREDYTOWA


Zdolność kredytowa to zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu w terminach i wysokościach określonych w umowie. Bank ocenia możliwość spłaty kredytu przez klienta.


Podejmowana przez bank decyzja o udzieleniu kredytu w określonej wysokości i na określony czas poprzedzona jest analizą zdolności kredytowej klienta. Na podstawie przedstawionych dokumentów bank ocenia, czy Twoje możliwości finansowe pozwolą na terminową spłatę kredytu. W wyliczeniach tych brane są pod uwagę m. in. dochody kredytobiorcy, liczba osób pozostających na jego utrzymaniu, stałe wydatki miesięczne (np. czynsz), a także inne zobowiązania (np. raty zaciągniętych już kredytów). Nie bez znaczenia jest także historia spłaty innych kredytów, która jest dla banku wyznacznikiem Twojej wiarygodności jako przyszłego kredytobiorcy. Warto pamiętać, że banki wymieniają się informacjami o klientach i ich kredytach. Właśnie w tym celu banki powołały Biuro Informacji Kredytowej*, które gromadzi i udostępnia informacje o udzielanych kredytach.



* Biuro Informacji Kredytowej ( BIK)- BIK działa na podstawie przepisów ustawy Prawo Bankowe, zgodnie z którymi banki mają prawo utworzyć instytucję do wymiany informacji na temat udzielonych kredytów.
Zadaniem BIK jest gromadzenie informacji na temat udzielonych kredytów i udostępnianie tej informacji bankom i innym instytucjom upoważnionym. Bank zawiera umowę z BIK i na tej podstawie przekazuje informacje o swoich klientach. Dane te przechowywane są w BIK przez okres 7 lat. Dane zawarte w BIK obejmują historię kredytową klienta zarówno w przypadku terminowych jak i nieterminowych spłat. Jeżeli zdarzyło się, że klient nie obsługiwał kredytu, to taką informację otrzyma bank, który zada pytanie i to ten bank będzie podejmował decyzję o sposobie wykorzystania tej informacji. Może odmówić udzielenia kredytu, ale może też zaproponować inne, dodatkowe warunki, np. specjalne zabezpieczenie.
Bank aktualizuje dane na temat historii kredytowej swoich klientów. Jeżeli okaże się, że ta informacja w momencie zapytania przez inny bank jest nieaktualna, to istnieje możliwość zgłoszenia przez bank, w którym nastąpiła spłata kredytu wniosku o korektę danych w bazie BIK. Każdy klient raz na 6 miesięcy może złożyć wniosek o udostępnienie informacji, jakie BIK przetwarza na jego temat i w terminie 30 dni taką odpowiedź powinien otrzymać (wzór wniosku można znaleźć na stroniewww.bik.pl).


KOSZTY KREDYTU
Zgodnie z art. 4 ust. 2 pkt. 5 i 6 ustawy o kredycie konsumenckim (UKK), umowa powinna zawierać m. in. opłaty i prowizje oraz inne koszty związane z udzieleniem kredytu, w tym opłatę za rozpatrzenie wniosku kredytowego oraz przygotowanie i zawarcie umowy kredytowej, zwaną dalej "opłatą przygotowawczą", będące elementem całkowitego kosztu kredytu, oraz warunki ich zmiany, a także informację o całkowitym koszcie kredytu i rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania, o których mowa w art. 7 ust. 1 i 2 UKK.
Banki we wzorcach umów wskazują wysokość kosztów ponoszonych przez Kredytobiorcę w następujący sposób:
a) całkowity koszt kredytu wynosi: .................
b) rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi: .................
c) opłata z tytułu rozpatrzenia wniosku o kredyt (opłata przygotowawcza) w wysokości........
d) prowizja z tytułu udzielenia kredytu w wysokości: .............................................................
e) pozostałe koszty (w tym koszty ustanowienia zabezpieczenia spłaty kredytu) do zapłaty których zobowiązany jest Kredytobiorca wynoszą: ...................................................................
f) * łączna kwota wszystkich kosztów, opłat i prowizji, do których zapłaty zobowiązany jest Kredytobiorca wynoszą: .................................................................................................


* Zgodnie z art. 7a UKK, łączna kwota wszystkich opłat, prowizji oraz innych kosztów związanych z zawarciem umowy o kredyt konsumencki, z wyłączeniem udokumentowanych lub wynikających z innych przepisów prawa kosztów, związanych z ustanowieniem, zmianą lub wygaśnięciem zabezpieczeń i ubezpieczeń (w tym kosztów ubezpieczenia spłaty kredytu, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 4), nie może przekroczyć 5 % kwoty udzielonego kredytu konsumenckiego.


Co składa się na całkowity koszt kredytu?

Zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim, całkowity koszt kredytu oznacza wszystkie koszty wraz z odsetkami i innymi opłatami i prowizjami, które konsument jest zobowiązany zapłacić za kredyt. Stanowi on zatem co do zasady sumę wszystkich kosztów, jakie kredytobiorca zobowiązany będzie ponieść w związku z zawarciem umowy o kredyt.


Ideą wprowadzenia takiego obowiązkowego podania CKK przez ustawodawcę, jest umożliwienie kredytobiorcy, który jest konsumentem, łatwego porównania ofert kredytowych różnych banków czy instytucji finansowych. Zasadniczo kredytobiorca podając te same informacje u kilku kredytobiorców powinien patrząc jedynie na CKK porównać w prosty sposób, który kredytodawca jest dla niego tańszy, tzn. gdzie poniesie mniejsze koszty zaciągnięcia kredytu. Ustawodawca wskazał jednak wyjątki, których w CKK nie ma obowiązków kredytodawca wykazywać, a mianowicie kosztów:
1) które ponosi konsument w związku z niewykonaniem swoich zobowiązań wynikających z umowy o kredyt konsumencki (będą to koszty windykacji, oprocentowanie karne itp.),
2) które w związku z nabyciem rzeczy lub usługi ponosi konsument, niezależnie od tego, czy nabycie następuje z wykorzystaniem kredytu (będą to inne opłaty, które konsument i tak musiałby ponieść bez względu czy zakup finansuje ze środków własnych czy tez z kredytu np. związane z rejestracją pojazdu),
3) prowadzenia rachunku, z którego realizowane są spłaty, oraz kosztów przelewów i wpłat na ten rachunek, chyba że konsument nie ma prawa wyboru podmiotu prowadzącego rachunek, a koszty te przekraczają koszty dla rachunków oszczędnościowych stosowane przez podmiot prowadzący rachunek (koszty rachunku bankowego),
4) ustanowienia, zmiany oraz związanych z wygaśnięciem zabezpieczeń i ubezpieczenia, z wyjątkiem kosztów ubezpieczenia spłaty kredytu - wraz z oprocentowaniem i pozostałymi kosztami - na wypadek śmierci, inwalidztwa, choroby lub bezrobocia konsumenta (w przypadku, gdy ubezpieczenie dotyczy spłaty kredytu na wypadek śmierci, inwalidztwa, choroby lub bezrobocia, należy wliczyć je do kosztu całkowitego, w pozostałych przypadkach ustanowienie lub zmiana zabezpieczeń, nie jest wliczana do kosztu całkowitego),
5) wynikających ze zmiany kursów walut.

Na CKK składać się zatem będą wszelkie koszty wykazane przez Bank w umowie o kredyt (stanowi on sumę wszystkich kosztów wraz ze wszystkimi odsetkami wyliczonymi przez Bank).



Jeszcze raz dziękuję pani Paulinie Ryglowskiej autorce artykułu za własną inicjatywę w napisaniu tej pracy na stronę MyBankier.com


---

Mybankier.com - wiedza i rozwiązania finansowe od podstaw....Zobacz już dzisiaj...


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 27 października 2009

Kredyt

W przypadku firm oferujących tzw. „pożyczki od ręki” zwykle dochodzi do pożyczenia niewielkich kwot. Jest to związane z polityką tychże instytucji. Banki nie są zainteresowane pożyczaniem niewielkich sum i to w dodatku ludziom o mniejszych zarobkach (bezrobotnym, emerytom i rencistom, studentom czy absolwentom uczelni, którzy zaczynają pierwszą pracę),

Czym się różni kredyt w banku od pożyczki finansowej?


Autorem artykułu jest Andrzej Florek




Uzyskanie kredytu jest coraz łatwiejsze, ogłoszenia oferujące w swojej treści ekspresowe pożyczki wiszą już na co drugiej latarni. Właściwie czym obie te formy zastrzyku gotówki się różnią? Co wybrać w Twojej sytuacji? Przedstawię Ci to w sposób najbardziej obiektywny, na jaki mnie stać.

W zasadzie w obu przypadkach chodzi o to samo, czyli pożyczenie pieniędzy. Występują jednak pewne różnice, na które powinniśmy zwrócić naszą uwagę. Najważniejsza z nich dotyczy kosztów.



W przypadku firm oferujących tzw. „pożyczki od ręki” zwykle dochodzi do pożyczenia niewielkich kwot. Jest to związane z polityką tychże instytucji. Banki nie są zainteresowane pożyczaniem niewielkich sum i to w dodatku ludziom o mniejszych zarobkach (bezrobotnym, emerytom i rencistom, studentom czy absolwentom uczelni, którzy zaczynają pierwszą pracę), a to z tego prostego powodu, iż sprawdzenie wiarygodności i wypłacalności petenta jest kosztowne oraz czasochłonne, a zysk z takiej transakcji jest niewielki. Co innego firmy parające się pożyczaniem właśnie niewielkich kwot. W zamian za szybką (często trwającą nie dłużej niż kwadrans) decyzję dotyczącą naszej prośby o pieniądze, firma ta niestety rekompensuje sobie dość wysokie ryzyko (związane z mniej rzetelnym zbadaniem sytuacji finansowej klienta oraz braku zabezpieczeń pożyczki) większymi odsetkami od sumy pożyczanej gotówki. Bardzo często w ten sposób „bierzemy” kwoty do 5000 zł. na okres nie dłuższy niż 52 miesiące. Pamiętajmy więc o tym, że oddając firmie taką kwotę we wspomnianym okresie czasu, jej odsetki mogą wynieść nawet do 100 % kwoty jaką na początku dostaliśmy.



Z bankiem jest nieco inaczej. Decyzja o przyznaniu nam kredytu trwa dłużej niż w przypadku wyżej opisanych firm. Jest to związane z wnikliwym badaniem zdolności do spłaty deklarowanej przez nas sumy (stąd często prośby o zaświadczenia z miejsca naszej pracy o formie umowy o pracę, a także o naszych zarobkach) , a także ustanowienia zabezpieczenia dla banku na wypadek naszej gorszej sytuacji finansowej w przyszłości (konieczność wykupienia polisy ubezpieczeniowej na wypadek straty przez nas pracy, ustanowienie żyrantów, ustalenie z bankiem co ewentualnie mógłby nam „zabrać” gdybyśmy nie byli w stanie oddać pieniędzy itp.). W banku zwykle pożyczamy większe kwoty, i na dłuższy okres czasu. Za wspomniane formalności, które z pewnością nie należą do przyjemnych (szczególnie jeżeli dla nas liczy się przede wszystkim czas), bank „karze” sobie płacić mniejsze odsetki. Jednak tutaj bądźmy szczególnie czujni, bowiem kosztem proponowanych niższych odsetek, banki często pobierają prowizję (np. 2 % od pożyczonej sumy i to zaraz po przyznaniu nam kredytu), lub np. przymus wyrobienia sobie w danej instytucji karty kredytowej ( aby bank mógł na nas więcej zarobić z racji tej dodatkowej drugiej usługi).



Oczywiście to nie jedyne formy pożyczania przez nas pieniędzy. Często udajemy się z taką prośbą do osób prywatnych (rodzina, dobry znajmy itd.). Po pierwsze nie jest tutaj konieczne spisywanie umowy (chociaż z doświadczenia wszyscy wiemy, iż lepiej poświęcić jej chwilę naszego czasu, aby ustalić wszystkie ewentualne często występujące w późniejszym czasie rozbieżności zdań). Nie jesteśmy też zmuszeni do ponoszenia dodatkowych kosztów, a oddania tylko tej sumy, jaką pożyczyliśmy ( o ile oczywiście wcześniej ustalimy to sobie z pożyczkodawcą). Jak to jednak w życiu bywa – zastanówmy się dwa razy zanim dojdzie do takiej prywatnej umowy międzyludzkiej.



---

Więcej na temat finansów Twojej rodziny w praktyce dowiesz się na www.andrzejflorek.pl Mgr Andrzej Florek Twój niezależny doradca finansowy



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 26 października 2009

ukryć dochód z raju podatkowego

Zysk ten, zgodnie z prawem Panamy, nie musiał być opodatkowany, a zatem inwestorzy mogli go zatrzymać w całości w swoich portfelach a fiskus nigdy by się o nim nie dowiedział. No właśnie, ale zadajmy sobie pytanie, czy warto ukrywać zarobione w ten sposób pieniądze przed swoim fiskusem.

Czy warto ukryć dochód z raju podatkowego


Autorem artykułu jest Rafał Chmielewski




Inwestowanie w rajach podatkowych staje się ostatnio coraz bardziej modne. Coraz więcej osób zaczyna korzystać z instrumentów finansowych oferowanych przez założone tam instytucje finansowe, takie jak Vandior Inc. Czy warto utajnić swoje „rajskie" dochody przed fiskusem?

Chociaż nieprzeciętne i nieopodatkowane zyski oferowane przez działające w rajach podatkowych instytucje są wystarczającym powodem do tego, aby się żywo nimi zainteresować, to innym powodem dużej popularności inwestycji w tych obszarach jest znakomita ich dyskrecja w zakresie powierzonych im informacji o inwestorach. Możliwość ścisłego przestrzegania tajemnicy przez banki, fundusze i inne podmioty, działa pobudzająco na całą rzeszę potencjalnych inwestorów tym bardziej, że inwestowanie w rajach jest coraz łatwiejsze dzięki postępowi technologii informatycznej.


O tym, że zyski osiągane w rajach podatkowych są bajeczne, świadczą chociażby wyniki powołanej powyżej instytucji Vandior, zarejestrowanej w Panamie. W chwilach, kiedy cały świat drżał w posadach w skutek kryzysu finansowego, fundusze zarządzane przez tą firmę rosły - można rzecz - dramatycznie i rok 2008 zamknął się dla jednego z nich zyskiem w wysokości ponad 180% (takiej kwoty nie da się porównać z żadną lokatą dostępną na rynku bankowym).


Zysk ten, zgodnie z prawem Panamy, nie musiał być opodatkowany, a zatem inwestorzy mogli go zatrzymać w całości w swoich portfelach a fiskus nigdy by się o nim nie dowiedział. No właśnie, ale zadajmy sobie pytanie, czy warto ukrywać zarobione w ten sposób pieniądze przed swoim fiskusem.


Przyjmijmy najpierw, że skrzętnie chowamy nasze oszczędności z Vandiora. Inwestujemy np. 1000 EUR i zyski stale reinwestujemy od początku, zwiększając przy tym kwotę całej inwestycji o około 150% rocznie. Po kilku latach zbiera nam się ponad milion EUR. Po tym okresie zamykamy inwestycję i wypłacamy swoje fundusze. Taka kwota jednak nie może przejść niezauważona. Jeżeli dokonamy jej przelewu na nasze konto w Polsce to natychmiast zainteresuje się tym polski fiskus. Nawet, jeśli będziemy mieli dużo szczęścia, i w jakiś sposób kwota ta nie wyjdzie na jaw, to zakup jakiejkolwiek nieruchomości, albo samochodu, natychmiast zainteresuje władze skarbowe.


Ukrycie swojego dochodu wiąże się niestety z odpowiedzialnością karno-skarbową (nie licząc wymierzonego zaległego podatku wraz z odsetkami), co jest i tak mniejszą dolegliwością, niż na przykład nieujawnienie źródła pochodzenia takiej kwoty, co oprócz odpowiedzialności z kodeksu karno-skarbowego będzie się wiązało z jej opodatkowaniem w wysokości 75%! I tłumaczenie - często wykorzystywane przez podatników - że pieniądze te pochodzą z nierządu za granicą, na nic się nie zda, gdyż to jest zdecydowanie zbyt duża kwota.


Jak widzimy, ukrywanie naszych inwestycji w rajach podatkowych jest dość ryzykownym zajęciem i lepiej w tym przypadku postąpić uczciwie i w zgodzie z prawem podatkowym. Na takie „manewry" mogą sobie pozwolić ludzie, którzy mogą takie kwoty inwestować na całym świecie, i którzy tak często podróżują, że niełatwo jest ustalić ich rezydencję podatkową. Jeżeli nie stać nas na zamieszkanie na Bahamach albo w Polinezji, to najlepiej spokojnie pokazać to, co można łatwo ukryć.


Więcej informacji na temat niewiarygodnych inwestycji w funduszach Vandior można znaleźć na stronie VanFunds.com, ale warto dodać, że inwestowanie w rajach podatkowych nie jest nielegalne. Nielegalne jest zachowanie zmierzające do uniknięcia zapłaty podatku!


---

Rafał Chmielewski jest prawnikiem, specjalistą w zakresie międzynarodowego prawa podatkowego i twórcą takich serwisów jak www.PodwojneOpodatkowanie.pl oraz www.TelewizjaPodatkowa.tv


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Komentarz
Instytucje tego typu oferuja bajeczne zyski, jednak wyłozenie własnych pieniędzy moze nas drogo kosztować, bo nie doc ze nie zobaczymy zysku to jeszcze możemy stracić pieniądze.
pazernosc na szybki zysk to cecha tego typu instytucji, żerowanie na najnizszych instynktach oferowanie bajecznych prowizji musi sie skończyć źle dla każdego kto da się nabrać na cos takiego.

środa, 14 października 2009

Kredyt

Marzenie o własnych czterech ścianach to marzenie niemal każdego z nas. Nie zawsze jednak stać nas na wykupienie mieszkania lub na postawienie własnego domu, wówczas możemy skorzystać z oferty pod tytułem kredyt mieszkaniowy.

Kredyt to ostatnio jeden z najczęściej wybieranych produktów bankowych. Ogromną popularnością cieszą się, zatem zarówno kredyty gotówkowe, mieszkaniowe jak i tak zwane „chwilówki”, czyli pożyczki na niezbyt wysokie kwoty z krótkim terminem spłaty. Banki cieszą, się z tak ogromnej popularności tego właśnie produktu, gdyż, w pewien sposób, mogą one zarabiać i zarabiają na swoich Klientach, jednocześnie niosąc im pomoc w problemach finansowych.
Wśród ogromnej gamy kredytów na plan pierwszy wysuwają się: kredyty gotówkowe oraz kredyty mieszkaniowe. Ilość ofert, sprawia, iż my, jako Klienci czujemy się nieco zagubieni w gąszczu informacji o kolejnym atrakcyjnym kredycie z jeszcze bardziej atrakcyjnym oprocentowaniem i równie korzystnymi warunkami spłaty.
Artykuł, który przedstawiam ma na celu udzielenie krótkiej informacji, na co zwrócić szczególną uwagę, przed decyzją o wzięciu kredytu mieszkaniowego.
Pierwszym i podstawowym krokiem, jaki powinniśmy uczynić, zanim złożymy ostatecznie wniosek o kredyt, to porównanie kilku, najciekawszych naszym zdaniem ofert. Do tego celu doskonale nadają się umieszczane w sieci tak zwane kalkulatory kredytowe. Umożliwiają one nam obliczenie kwoty raty miesięcznej. Pamiętajmy jednak, że jest to jedynie symulacja komputerowa, co oznacza, iż kwota rzeczywista może się różnić od naszych wyliczeń. Dlatego też udając się do banku w celu uzyskania kredytu mieszkaniowego, powinniśmy poprosić o dokładną symulację, której dokona pracownik banku obsługujący nas.
Poszukując najlepszego naszym zdaniem kredytu mieszkaniowego, powinniśmy także unikać przede wszystkim ogłoszeń typu: szybki kredyt na dowód lub najkorzystniejszy kredyt bez zaświadczeń, gdyż zazwyczaj tego typu oferty wprowadzają nas w błąd i posiadają wiele tak zwanych ukrytych kosztów, które także przyjdzie nam spłacić. W efekcie może się okazać, iż tak zwany korzystny kredyt, stanie się bardzo drogim kredytem, na który nie będzie nas zwyczajnie stać.
Bardzo ważnym elementem naszej decyzji o tym, gdzie zaciągniemy kredyt mieszkaniowy, jest także fakt wysokości oprocentowania naszego kredytu. Dowiedzmy się także, czy spłata kredytu jest objęta tak zwanym ubezpieczeniem od utraty pracy i co w takim układzie ma prawo zrobić bank by wyegzekwować należne mu od nas raty.
O autorze
Dobre artykuły tematyczne, ciekawe informacje.

niedziela, 4 października 2009

Pieniądze

Pieniądz prywatny


Autorem artykułu jest Krzysztof Król




Czy jest możliwy świat, w którym pieniądze mógłby produkować każdy? Oczywiście i byłby to świat zdecydowanie lepszy od obecnego. Żeby do tego doprowadzić trzeba by uznać, że to społeczeństwo decyduje, co uważa za pieniądz.

Jeśli ktoś myśli, że obecnie kryzys się kończy i nadchodzą spokojne lata pełne rozwoju i dobrobytu to jest naiwny. Prawdziwy kryzys dopiero nadejdzie i będzie miał związek z upadkiem waluty amerykańskiej, czyli słynnego dolara. Dziesiątki lat niszczono ten pieniądz jednocześnie zmuszając inne państwa do podobnego traktowania własnych walut. Dziś cały system monetarny oparty jest na niczym. To nie żart pisze o tym całkowicie poważnie. Kiedyś pieniądze opierały swą wartość o kruszec. Najczęściej było to złoto, ale też bardzo popularne było srebro. Dziś pieniądz jest oparty na niczym.


Dla znawców tematu to, o czym teraz pisze jest faktem dość nudnym gdyż nie odkrywam dla nich nic nowego, ale dla przeciętnej osoby, która nigdy tym problemem się nie interesowała to wręcz rewolucyjne odkrycie zwłaszcza, gdy uświadomią sobie, z czym to się wiąże i co to oznacza dla nich.


O tym, co uważamy za pieniądz zawsze decydowali ludzie. Mieli do dyspozycji wszystko, co istnieje na świecie plus to, co sami wyprodukowali. W sposób naturalny wybrano złoto i srebro. Nie będę pisał, jakie były tego przyczyny i dlaczego również dziś te szlachetne kruszce są najlepszym pieniądzem. To, co dla naszych rozważań ma znaczenie to fakt, że pieniędzy ze złota i srebra nie można było drukować w nieskończoność. To oczywiście nie podobało się tym, co mieli władzę. Uznali to nie za zaletę, lecz za wadę gdyż ich władza była w sposób naturalny ograniczona.


Zaczęto, więc szukać sposobów na produkcję sztucznego złota. Jednocześnie legalna władza rozpoczęła podrabianie pieniędzy mieszając je z innymi metalami. Stosunek złota do tych bezwartościowych dodatków był coraz mniejszy. Bardzo mocno skracając historię fałszowania pieniądza powiem, że ostatecznie fałszerstwo doszło do 100% i dlatego dziś mamy pieniądze zupełnie pozbawione wartości. Takie pieniądze mogą istnieć tylko dlatego że rząd zmusza swoich obywateli do traktowania ich jak coś cenniejszego niż złoto i dlatego że ma wyłączne prawo do ich drukowania lub prawo do wyznaczenia, kto może je drukować.


Monopol powszechnie uważany za przyczynę zła i łatwy sposób na wyzysk obywateli w przypadku pieniędzy jest traktowany jak świętość. Rząd, więc uznaje, że monopol jest dobry, gdy on go posiada a zły, gdy posiada go ktoś inny. Oczywiście od razu przychodzi na myśl przykład, Kalego czyli jak Kali ukraść krowę to dobrze a jak Kalemu ukraść krowę to bardzo źle. Tymczasem prawdziwym złem jest to, że społeczeństwo tego nie dostrzega. Gdyby istniał wolny rynek monetarny żaden rząd nie mógłby nas wykorzystywać.


Czy jest możliwy świat, w którym pieniądze mógłby produkować każdy? Oczywiście i byłby to świat zdecydowanie lepszy od obecnego. Oczywiście nie byłby to raj na ziemi, miałby on swoje wady, ale życie przeciętnego obywatela byłoby zdecydowanie lepsze niż w obecnym systemie. Żeby do tego doprowadzić trzeba by uznać, że to społeczeństwo decyduje, co uważa za pieniądz. Ponieważ wiemy, jakie decyzje ludzie podejmowali w przeszłości, więc śmiało możemy założyć, że dziś również najlepszym pieniądzem byłyby metale szlachetne.


Murray N. Rothbard w książce Złoto, banki, ludzie krótka historia pieniądza pisze, „W jaki sposób działałyby prywatne mennice? Jak już powiedzieliśmy - na takiej samej zasadzie, jak każde inne przedsiębiorstwo. Każdy mincerz produkowałby monety o rozmiarach i kształtach preferowanych przez klientów. Cenę ustaliłby wolny rynek na drodze konkurencji."


Jeśli uznamy złoto i srebro za prawdziwy pieniądz to płacilibyśmy w gramach. Waga by określała ich wartość. Dziś 1 gram złota to około 100zł a jeden gram srebra to prawie 3 złote, czyli mniej więcej tyle ile wart jest dolar. Metale te w każdej postaci stanowiłyby pieniądz jednak z uwagi na wygodę i bezpieczeństwo ludzie by preferowali monety określonych mennic. Monety nierzetelnych producentów by znikły z rynku. Wolny rynek zawsze wymusza wysoką, jakość.


Państwo, które by posługiwało się złotymi pieniędzmi szybko by zyskało gospodarczo. O ile dziś Chińczycy nie chcą by im płacić w złotówkach gdyż wolą dolary to przy złotych monetach zrezygnowaliby z jakiejkolwiek innej waluty. Oczywiście złoto zyskałoby na wartości, co uczyniłoby obywateli je posiadających jeszcze zamożniejszymi. W przeciwieństwie do papierowych kwitów nazywanych pieniędzmi złoto nigdy by nie straciło na wartości. Byłoby niemożliwe by dorobek całego życia zniknął przez rządowe reformy, czego świadkami byliśmy w naszym kraju. Nie dziś ma żadnych rozsądnych powodów by obywatele tolerowali obecny monopol na produkcję bezwartościowych pieniędzy. Powinniśmy się upomnieć o prawo do prawdziwych pieniędzy, o prawo do prywatnych pieniędzy.


Choć monopol na państwową walutę jeszcze niedawno wydawał się być niezagrożony to dziś od rządu płyną sygnały, że własna waluta nie jest taka ważna, że można z niej zrezygnować z pożytkiem dla obywateli. Proponuje się by w jej miejsce wprowadzić Euro a ja pytam, dlaczego nie wpuścić do naszego kraju wolności i pozwolić na prywatną walutę? Niech obywatele zdecydują, co ma dla nich wartość i komu ufają bardziej. Oczywiście żaden rząd nie byłby w stanie rywalizować z prywatną walutą. Używając terminologii sportowej przegrałby przez nokaut w pierwszej rundzie.


Bezwątpienia przekazanie monopolu na produkcję pieniądza innemu państwu służy czyimś interesom, ale na pewno nie jest to dobre dla polskiego obywatela. Bo niby, na czym miałaby polegać jego korzyść? Trzeba jednak uczciwie przyznać, że każdy monopol jest zły. Ten, kto posiada wyłączne prawo do produkcji pieniędzy ma faktyczną władzę na danym terytorium. Może przez finansowe wsparcie zdecydować, kto obejmie władzę w danym państwie a więc może ustanowić marionetkowych przedstawicieli rządu.


Alternatywą dla monopolu menniczego są pieniądze wirtualne, czyli takie, które istnieją tylko w Internecie lub którymi posługują się kluby barterowe. Kiedy Argentyna zbankrutowała dla wielu mieszkańców barter i jego waluta była ratunkiem od śmierci z głodu. „Ocenia się, że obecnie na całym Świecie działa ponad 300 platform Barteru Wielostronnego. Nowoczesna wymiana towarowa stanowi 1/4 wszystkich transakcji handlowych na świecie, czyli około 700 mld $ i rośnie w tempie 15% rocznie." - www.barter.org.pl


W Szwajcarii działa pierwsza prywatna waluta (WIR), którą Bank Światowy uznał za walutę oficjalną a więc wymienialną na waluty państwowe. Jest to duży sukces platformy barterowej i nadzieja dla innych firm. Podobne inicjatywy istnieją w Polsce. Czasem walutą są złotówki a czasem punkty barterowe, ale zawsze jest to coś zupełnie nowego tworzonego od zera, czemu towarzyszy nieufność. Podobnie początki miał WIR. Kiedy zaczął rosnąc w siłę rozprzestrzeniając się na cały kraj banki za pośrednictwem mediów przypuściły oszczercze ataki. Jednak prywatna waluta przetrwała wszystkie oskarżenia, co ostatecznie doprowadziło do porozumienia, czyli Bank Światowy zaakceptował ją, jako drugą oficjalną walutę Szwajcarii.


Obecny system walutowy jest chwiejny i bardzo podatny na kryzys światowy. Ponieważ istnieje tylko jeden system, więc jego upadek będzie dramatyczny dla całego świata. Jedyną nadzieją są prywatne waluty, które mogą istnieć tylko, jako wirtualne lub barterowe. To jednak wystarczy by zapobiegliwy przedsiębiorca przetrwał czas kryzysu. Warto dziś przyjrzeć się bliżej platformą barterowym by przenieść część swoich obrotów na rynek działający niezależnie od upadającego systemu bankowego.



---

Krzysztof Król


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

warto poczytać